TO BYŁ DOBRY ROK + szablon do postanowień noworocznych DO POBRANIA

TO BYŁ DOBRY ROK + szablon do postanowień noworocznych DO POBRANIA

Standardowo. Nadchodzi koniec roku, przychodzą refleksje i mały rachunek sumienia. Co się zmieniło? Co przyniósł mijający rok? Co udało nam się osiągnąć, z postawionych sobie celów, postanowień, zamiarów?

Dla mnie rok 2017 był rokiem wielkich zmian, wielu wyzwań, którym starałam się stawić czoła jak najlepiej tylko potrafiłam.

Pod koniec 2016 roku okazało się, że przeprowadzamy się do Londynu. Po 4 latach rzuciłam swoją pracę, którą swoją drogą lubiłam. Szczególnie ciężko było mi zostawić przyjaciół, których tam zdobyłam. Spoiler alert – na szczęście wciąż utrzymujemy bliski kontakt. 🙂 Złożyłam więc wypowiedzenie i 30 grudnia ostatni raz siedziałam przy swoim biureczku, a po kilku łzach pożegnania popędziłam świętować piątą rocznicę świetnego związku. 

Aha! Udało mi się w końcu rzucić fajki!

Styczeń upłynął pod znakiem pisania pracy licencjackiej. Hektolitry kawy, sterty książek i wielogodzinne, niekończące się stukanie w klawiaturę. Ufff, w końcu się udało i na koniec stycznia praca została napisana, oddana i zaakceptowana przez promotora. Zorganizowałam też pożegnalną domówkę dla moich kochanych pracowych ludków i cieszę się, że tak licznie mnie odwiedzili.

Luty rozpoczęliśmy krótkim city-breakiem w Rzymie, aby odetchnąć od pisania pracy i naładować baterię przed nadchodzącą obroną pracy i przeprowadzką. Z Włoch wróciłam już jako… narzeczona! Z uśmiechem wracam myślami do tego ciepłego wieczoru przy fontannie Di Trevi… ahhh!

 

Kilka lat wcześniej po mieszkaniu kilka miesięcy w malowniczym Stavanger zakochałam się po uszy w Norwegii – na tyle, że nawet uczyłam się języka norweskiego – do teraz mam stertę książek na ten temat. I najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że od wielu lat wszystkim opowiadałam dookoła – tylko skończę studia i obronię pracę! Zobaczycie, w jednej dłoni będę trzymała dyplom, a w drugiej bilet lotniczy. I jak zaplanowałam, tak dokładnie się stało! Tyle, że bilet był na inny kierunek – los ze mnie zadrwił, haha. Nigdy nie wyobrażałam sobie siebie mieszkającej w Anglii. Nigdy ten kraj mnie jakoś nie pociągał, ani nie zachęcał, ale to właśnie tutaj wylądowałam, w samej stolicy i 9 miesięcy później stwierdzam bez zastanowienia, że cholernie mi się tu podoba! Londyn wciągnął mnie na maksa, aaale.. to już przemyślenia na inny post!

Koniec lutego to obrona pracy licencjackiej (na piątkę!). Cały marzec uciekł nam na poszukiwaniach mieszkania w Londynie, przygotowywaniach do przeprowadzki i łapaniu ostatnich chwil wśród bliskich, by 31 marca wsiąść w samolot z biletem w jedną stronę. Kwiecień więc był dość dzikim miesiącem. Skończyłam 25 lat i musiałam odnaleźć się w nowym miejscu i wiele rzeczy ogarnąć na nowo i po prostu oswoić się w nowym otoczeniu.

 

Od momentu zamieszkania w Londynie oprócz pracy staramy się jak najlepiej odkrywać miasto i się nim napawać. Cholera, tu nie ma opcji, żeby się nudzić – moja lista miejsc do odwiedzenia i rzeczy do spróbowania i doświadczenia w Londynie nie ma końca. Staramy się jak najlepiej wykorzystywać ten czas i zdobywać doświadczenia i wspomnienia – wszystko staram się dokumentować na moim instagramie {klik,klik}.

Ten rok przyniósł mi wiele zmian – zmiana pracy, przeprowadzka do Londynu, zaręczyny, po raz kolejny zostanie matką chrzestną i przygotowania do ślubu. A! I super festiwal muzyczny! W lipcu udało nam się wybrać na Wireless Festival i po raz kolejny zobaczyłam na scenie G-Eazy’ego, a po raz pierwszy w życiu mojego najukochańszego od lat The Weeknd’a! Co za ciarki i emocje, słyszeć to wszystko na żywo! Udało mi się poznać kilka sympatycznych osób tu w Londynie i spędzić też wiele świetnych chwil z przyjaciółmi – całusy psyjaciele  jeśli to czytacie – dziękuję, że miałam Was u swojego boku w tym roku!

No i założyłam bloga!

Jedyne, czego żałuję, to tego, że nie udało Nam się ze względu ilość pracy gdzieś wyjechać poza wycieczką do Rzymu. Strasznie mnie gdzieś ciągnie i mam nadzieję, że kolejny rok przyniesie więcej podróżniczych doświadczeń, ale realnie na to patrząc – pewnie po ślubie. Teraz czeka nas intensywne 6 miesięcy organizacji! No i jakby nie patrzeć, to ostatnie 9 miesięcy to jedna wielka wycieczka po Londynie, ha!

 

Mam nadzieję, że nadchodzący 2018 rok będzie pełen przygód i rozwoju. Mam wiele planów w głowie na zmiany i postanowienia noworoczne i już teraz trzymam za siebie kciuki, aby jak najwięcej z nich udało mi się zrealizować. Czeka mnie dużo ciężkiej pracy i zaangażowania, ale bez tego przecież nic się samo nie zrobi! 

Standardowo mam swoje postanowienia noworoczne – te mniej i te bardziej oklepane. I absolutnie nie widzę nic złego w postanawianiu sobie rzucenia palenia, schudnięcia, przejścia na zdrowszy tryb odżywiania. Zazwyczaj zapał do takich rzeczy topnieje i znika szybciej, niż się pojawił, ale hej! Każdy moment jest dobry by zacząć, a nowy rok może być dobrym impulsem do zmian. Wyśmiewany już frazes nowy rok – nowa ja to już totalne cliché, ale jeśli chociaż kilku osobom uda się pozostać przy tych postanowieniach, albo zmienić chociaż coś drobnego w swoim życiu na lepsze, to czemu nie! Nowy rok, to czysta kartka, 365 kolejnych stron do zapisania i nie wiem jak wy, ale ja postaram się zapisać je jak najlepiej i w końcu zrealizować kilka planowanych już wcześniej zamiarów.

Jeżeli nie braliście się jeszcze za postanowienia noworoczne, to przygotowałam małą grafikę do pobrania, którą możecie sobie wydrukować, uzupełnić i powiesić w widocznym miejscu – mam nadzieję, że będzie drobnym ułatwieniem i pozwoli Wam się trzymać tego, co sobie założyliście.

kliknij w grafikę

 

 





Jakie są Wasze postanowienia? Pamiętajcie, by nie porywać się z motyką na słońce i realnie określić swoje możliwości, aby rzeczywiście móc swoje cele osiągnąć. Spróbujcie metody SMART, bo stawiając sobie nierealne cele szybko się do nich zniechęcicie, a po co marnować potencjał, jaki tkwi w noworocznych postanowieniach?

Jakie są Wasze postanowienia noworoczne? Chętnie poczytam i się zainspiruję!

Trzymajcie za mnie kciuki, a ja ściskam je za Was! 

Szczęśliwego Nowego Roku!

Komentarzy: 25

  1. 3 stycznia 2018 / 13:11

    Faktycznie w twoim życiu bardzo wiele się wydarzyło w tym roku. Mam nadzieję, że 2018 będzie równie obiecujący i odwiedzisz jeszcze więcej miejsc 🙂

    • Monica Bialucci
      Autor
      3 stycznia 2018 / 14:54

      Dziękuję Olu! Mam nadzieję, że dla Ciebie 2018 rok też będzie jak najbardziej przyjemny 🙂

  2. Americas On A Stroller
    3 stycznia 2018 / 14:53

    Ja od kilku lat nie mam postanowień noworocznych. Stresujące i naciskające wydają mi się. Jeśli coś mi przyjdzie do głowy to realizuję to od razu. Staram się nie stresować postanowieniami noworocznymi ☺️

    • Monica Bialucci
      Autor
      3 stycznia 2018 / 18:16

      I ja wcale nie neguję Twojego podejścia i szczerze, to mu się nie dziwię. Ale też wiem, że niektórzy potrzebują takiego kopa energicznego, impulsu do działania.. A nowy rok jest czystą kartką i dobrą okazją ku temu. Pozdrawiam 🙂

  3. 3 stycznia 2018 / 18:19

    No to sie dzialo 🙂 super , zycze aby ten rok byl obfity w pozytywne wydarEnia, abys rozwijala sie caky czas i czerpala radisc z twgo co robisz 🙂

    • Monica Bialucci
      Autor
      3 stycznia 2018 / 18:37

      Wiolka, dziękuję za całego serca! 🙂 Tobie również życzę samych najlepszości w nadchodzącym roku. 🙂

  4. Kasia H.
    3 stycznia 2018 / 19:54

    Nigdy nie spisuję moich postanowień na Nowy Rok. Może czas to zmienić 🙂

    • Monica Bialucci
      Autor
      3 stycznia 2018 / 20:01

      Może moja grafika skłoni Cię do napisania chociaż niewielkich założeń? 🙂 trzymam kciuki!

  5. 3 stycznia 2018 / 20:42

    ja mam kilka postanowień noworocznych,
    dotyczących rozwoju bloga i realizacji marzeń, więc nie mogę o nich pisać 🙂

    • Monica Bialucci
      Autor
      3 stycznia 2018 / 21:10

      W takim razie mocno trzymam kciuki za nie 🙂

  6. Anna
    3 stycznia 2018 / 22:16

    U nas też tok zaliczamy do dobrych 🙂 oby 2018 nie był gorszy

    • Monica Bialucci
      Autor
      3 stycznia 2018 / 23:33

      Świetnie Aniu, tego Tobie życzę! 🙂

  7. 4 stycznia 2018 / 13:00

    Brzmi bardzo aktywnie i budująco. A za G-Eazy należą się propsy. 🙂

    • Monica Bialucci
      Autor
      4 stycznia 2018 / 13:14

      Wow, to mamy podobny gust muzyczny zapewne 😀 The Weeknd & G to dla mnie top! Eazyego już udało mi się odhaczyć dwa koncerty – w Warszawie w 2016 i teraz w Londynie w lato 2017. Czekam na więcej 😀

  8. 4 stycznia 2018 / 13:13

    Miałaś cudowny zeszły rok…gratuluję 5 oraz pierścionka….co do planów noworocznych to ja się w to nie bawię, plany mam cały rok nie tylko w styczniu 🙂

    • Monica Bialucci
      Autor
      4 stycznia 2018 / 13:16

      Dzięki Aniu!
      Ja tak staram się dopasować swoje postanowienia realnie, by cały rok mi towarzyszyły. W ciągu najbliższych miesięcy na pewno dojdą mi kolejne plany, więc jak najbardziej rozumiem Twoje podejście, ale dla mnie lista kilku rzeczy, których chciałabym się trzymać lub zmienić na pewno nie zaszkodzi – bez względu czy zrobię ją 1wszego stycznia czy w lipcu 😀

  9. 4 stycznia 2018 / 15:46

    Mnóstwo wspaniałych wspomnień macie. Życzę Wam by w tym roku było ich jeszcze więcej. Wszystkiego dobrego!

    • Monica Bialucci
      Autor
      4 stycznia 2018 / 23:43

      Madziu, bardzo dziękuję! Tobie też wszystkiego dobrego życzę 🙂

  10. 5 stycznia 2018 / 16:59

    U mnie rok nie był ani najgorszy, ani najlepszy. Dzieci rosną, to jest najważniejsze. Sama jestem emigrantką i czasem mi ten stan doskwiera, ale ogólnie daję radę. Bardzo podoba mi się nazwa Twojego bloga. Do Siego Roku!

    • Monica Bialucci
      Autor
      6 stycznia 2018 / 16:10

      Dziękuję! Mam nadzieję, że 2018 rok będzie dla Ciebie zdecydowanie pozytywny 🙂

  11. 6 stycznia 2018 / 07:38

    Jestem w ogóle śmiesznym człowiekiem chyba, bo tylko raz w życiu robiłam postanowienia noworoczne i to tylko dlatego, że dowiedziałam się, że ludzie tak robią (serio, u mnie w rodzinie nikt ich nigdy nie robił, więc do 20stki nie wiedziałam 😁)

  12. Ja Zwykła Matkaa Klaudia
    6 stycznia 2018 / 11:39

    Jestem ciekawa twojej opinii, jak byś miała wybrać Londyn czy Rzym? Które miasto byś wybrała?

    • Monica Bialucci
      Autor
      6 stycznia 2018 / 16:09

      Do zamieszkania czy do odwiedzenia? 🙂

    • Monica Bialucci
      Autor
      8 stycznia 2018 / 14:48

      Trzymam kciuki, aby w tym roku udało się zrealizować postanowienia. 🙂
      A co do Londynu.. ciągle się zachwycam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *