Post Dr Ewy Dąbrowskiej – o co z tym chodzi? Podstawowe zasady!

Post Dr Ewy Dąbrowskiej – o co z tym chodzi? Podstawowe zasady!

Post Dr Ewy Dąbrowskiej to temat, który na pewno przynajmniej raz przewinął Wam się podczas szukania sposobu na odtrucie organizmu lub zrzucenie kilku dodatkowych kilogramów. Opinie są podzielone – jedni post kochają, inni nienawidzą, ale każdy przynajmniej o nim słyszał. Niektórzy zabierają się za niego zaciekawieni pochlebnymi opiniami i spektakularnymi wynikami w krótkim czasie, a drudzy pukają się w czoło.


Więc jak to z tym jest? 

Ja sama należałam do tej drugiej grupy pukającej się w czoło na myśl o takiej katordze i mimo wszystko swoje zdanie trochę podtrzymam, dlatego, że niejednokrotnie widziałam, że polecano go jako sposób na zrzucenie paru kilogramów przed wakacjami, pozbyciem się tego, czy tamtego wałeczka, a tymczasem…

POST DĄBROWSKIEJ TO POST LECZNICZY, A NIE DIETA ODCHUDZAJĄCA

To istotna różnica i nie polecałabym go komuś, kogo jedynym problemem jest pozbycie się kilku wałeczków przed sezonem bikini.

 


Pamiętajcie, by dodać mnie na instagramie – tam w pierwszej kolejności dzielę się zawsze nowymi miejscami i pięknymi migawkami z Londynu. 


 

Post najlepiej jest przeprowadzić pod okiem lekarza i po ówczesnym zrobieniu podstawowych badań.

Sama nie zdecydowałabym się na przeprowadzenie go, gdyby nie właśnie zalecenie lekarza po analizie wyników moich badań na różne dolegliwości.

WPIS DOTYCZĄCY WYJŚCIA ZGODNIE Z NOWYM PROTOKOŁEM ZNAJDZIESZ TUTAJ (KLIK).

Zasady postu

Post powinien trwać od jednego do maksymalnie sześciu tygodni.

Podczas postu można spożywać tylko dozwolone warzywa i owoce, najlepiej głównie surowe.

Ilość kalorii przyjmowanych w ciągu dnia powinna oscylować między 400 a 800, optymalnie to 600-700. Ważne, aby nie przekroczyć górnej granicy 800 kcal. Brzmi hardkorowo, prawda? Kawałek dalej wyjaśniam, dlaczego nie zrobisz sobie krzywdy jedząc tak niewiele kalorii (podczas przestrzegania zasad postu).

Nie musisz jeść np. 3 posiłków tylko co ileś godzin, tu panuje dowolność, można śmiało “podgryzać” w ciągu dnia jakieś warzywa, jedynie, by nie przekroczyć 800 kcal.

Kalorie łatwo możesz policzyć samemu przy użyciu tabeli liczenia kalorii (klik).

Co możesz jeść?

Dozwolone warzywa:

Wszystkie rodzaje sałaty – masłowa, lodowa, rzymska, frisee, karbowana, karbowana czerwona, little gem;

poza tym: cykoria, czerwona cykoria radiccho, rukola, roszponka, szpinak, szczaw, jarmuż, seler naciowy, natka pietruszki, szczypior, koperek, botwina, koper włoski (fenkuł), rzeżucha i zioła;

Korzeniowe: marchew, pietruszka, seler, burak, chrzan, rzodkiew biała i czarna, rzepa, kalarepa;

Kiełki warzyw dozwolonych, tj. kiełki rzodkiewki, brokuła

Kapustne: biała, czerwona, włoska, pekińska, brukselka, kalafior, brokuł;

Dodatkowo: cebula, por, czosnek, cukinia, ogórki, pomidor, papryka, dynia, kabaczek

OWOCE: jabłka (najlepiej max. 2 dziennie), grapefruit, cytryna, limonka.

W ILOŚCIACH DEKORACYJNYCH dozwolone są: pomarańcza, kiwi, granat, owoce sezonowe – truskawki, poziomki, jeżyny, wiśnie, porzeczki, jagody, maliny, borówki.

Bardzo polecane są kiszonki – kiszona kapusta, ogórki, buraki i inne warzywa oraz soki z kiszonek do picia.

UWAGA – GOTOWE GRAFIKI DLA UŁATWIENIA

W internecie krążą trzy fantastyczne tabelki ze spisem dozwolonych produktów wraz z ich kaloryką oraz oznaczeniem indeksu glikemicznego, które warto pobrać, wydrukować i dla ułatwienia mieć pod ręką na zakupach. Linki do pobrania w dużej rozdzielczości są pod grafiką.

Kliknij by pobrać tabele:

Klik 1, Klik 2, Klik 3

Co można pić? 

Wodę z dodatkami – cytryną, imbirem, ogórkiem, cynamonem, octem jabłkowym. Do tego miętę zwykłą i pieprzową, koper włoski, pokrzywę, rumianek, czystek, melisę, morwę białą, rooibos i herbaty owocowe, ale tylko te z naturalnym składem, bez sztucznych aromatów.

Nie można pić czarnej, ani zielonej herbaty, kawy, alkoholu itp. Zamiast kawy dozwolony jest substytut – “kawa” z cykorii, którą raczej bez problemu dostaniecie w sklepach ze zdrową żywnością lub większych marketach.

 


Jeżeli szukacie innych przepisów na smakołyki w odchudzonych i zdrowych wersjach, ale niekoniecznie postnych,
to zajrzyjcie do tej kategorii {klik}


 Jak to działa?

Post ma za zadanie oczyścić organizm z toksyn i pozbyć się całego syfu, jaki nagromadził się nam w ciele. Nawet u osób, które na codzień prowadzą w miarę zdrowy tryb życia na pewno będzie miał sporo do roboty.

Dlaczego jedząc tak mało nie jesteśmy głodni?

To, co teraz po krótce opisze może brzmieć trochę jak jakaś czarna magia i inne dziwne rzeczy – dla mnie tak to za pierwszym razem wyglądało, ale do rzeczy!

Przyjmując dziennie 400 do 800 kalorii pochodzących wyłącznie z dozwolonych produktów, w ciągu kilku dni w organizmie uruchamia się proces odżywania wewnętrznego, a mianowicie, na “chłopski rozum” organizm zaczyna sam pobierać energię z zalegających w naszym ciałku syfów – zwyrodniałych lub martwych komórek i tkanek, guzów, zakrzepów, blizn itp. No i oczywiście finalnie z zalegającej tkanki tłuszczowej.

Należy jednak pamiętać, że utrata wagi to (przyjemny) skutek uboczny, nie główny cel postu.

Dzięki odżywianiu wewnętrznemu przestajemy odczuwać też uczucie głodu i pomimo niewielkiej ilości przyjmowanych kalorii organizm się regeneruje, mamy mnóstwo energii, lepiej śpimy i ogólnie mamy lepsze samopoczucie.

W tym poście niestety nie ma jednak miejsca na żadne cheat meale, zasad postu trzeba obowiązkowo przestrzegać. Nie ma opcji na gryza banana, łyżkę jogurtu, czy inne mniejsze lub większe grzeszki, ponieważ skutkuje to wyłączeniem w organizmie procesu odżywiania wewnętrznego. Popełniając ten błąd i dalej przyjmując tak niską ilość kalorii będziecie chudnąć, ale będziecie już na wyniszczającej głodówce, bo reszta energii nie będzie już pobierana z zalegających tkanek i złogów. Dlatego też zasad postu i listy dozwolonych produktów należy przestrzegać bezwzględnie, aby post przyniósł skutki lecznicze, a nie wyniszczające.

Przy prawidłowo przeprowadzonym poście nie powinniście narzekać na żadne skutki uboczne.

Ważne – pamiętajcie, że organizm oczyszcza się z toksyn i wszystkiego, co nagromadziło się w nim przez wiele lat grzeszków. Mogą więc pojawić się tzw. kryzysy ozdrowieńcze, które mogą objawiać się w postaci biegunki, bólu głowy, nudności, senności itp. Najczęściej pojawiają się w pierwszych 1-4 dniach jeszcze przed włączeniem się odżywiania wewnętrznego. Wystarczy to przetrwać, później będzie już z górki. 🙂

Po zakończeniu postu lub przerwaniu go ze względu na popełniony błąd z postu należy również odpowiednio wyjść. Jeżeli będziecie chętni, to podzielę się z Wami szczegółami protokołu nowego wyjścia z postu, który wprowadziłam.


Opisałam szczegółowo nowy protokół wyjścia, wszystkie informacje na jego tematu znajdziesz w tym wpisie (klik).


Przed przystąpieniem do postu warto przeczytać książki doktor “Przywracać zdrowie żywieniem” i “Ciało i ducha ratować żywieniem”, zapoznać się z informacjami na jej stronie internetowej (klik) lub poszukać i posłuchać wykładów dostępnych na Youtube, aby nie mieć żadnych wątpliwości i uniknąć błędów.


Ja niedawno sama zakończyłam pełny, 42 dniowy post, więc niedługo chętnie podzielę się swoimi efektami.
Pojawi się również kilka przepisów na pyszne jedzonko, które pomoże wytrwać w tym ciężkim okresie.
Jeśli macie jakieś pytania lub doświadczenia – śmiało piszcie, chętnie poczytam, pomogę jak mogę. 🙂

Buziaki, Monika

 

Komentarzy: 22

  1. Mariola
    27 maja 2018 / 09:59

    to ja czekam na więcej wskazówek praktycznych, może jakieś przepisy.
    Dziś zaczęłam ….i zobaczymy jak mi pójdzie:)

  2. Bożena
    27 maja 2018 / 12:05

    Ja już jestem 20 dzień, na razie jest ok. To mój drugi post, ale poprzedni trwal tylko 2 tygodnie, teraz zamierzam przejść cały. Dziękuję za opis diety i cenne wskazówki. Wszystko w jednym miejscu i dobrze opisane.

  3. Monika
    27 maja 2018 / 19:13

    Ja mam zacząć mój post jutro ale złapał mnie wirus gardło boli, nos zatkany …dziś jestem na lekach ale juto nie ma o tym mowy. Jak sobie radzić bez leków ? pozdrawiam

    • Monica Bialucci
      27 maja 2018 / 22:25

      Monia, a myślałaś, żeby wstrzymać się z postem 2-3 dni, aż wydobrzejesz? Bez leków może być ciężko, a szkoda, żebyś rozchorowała się bardziej.
      Na bóle gardła działa płukanie naparem z szałwii lub picie go, co do bólu głowy słyszałam, że zagryzienie kilku ziaren ziela angielskiego i popicie wodą powinno działać – ale tego nie wypróbowałam 🙂
      A tak to rozgrzewająco herbatki z imbirem i cytryną
      Powodzenia! 🙂

      • 5 lipca 2018 / 06:55

        Jestem na antybiotyku z powodu choroby dermatologicznej plus przeziębienia? Czy powinnam wstrzymać się z postem ?
        Chcialabym zrobic chociaz tygodniowy gdyż za 2 tyg wyjeżdżam na wczasy..

        • Monica Bialucci
          13 lipca 2018 / 21:53

          Lepiej już po powrocie z wczasów, nie powinno się zażywać antybiotyków podczas postu. Na spokojnie, post nie ucieknie 🙂 Powodzenia 🙂

  4. Iwona
    29 maja 2018 / 13:54

    Swietnie opisane, prosze o opis wychodzenia z tej diety 🙂 Przymierzam sie rowniez 🙂

  5. Aga
    6 czerwca 2018 / 07:08

    A czy osoba przyjmujaca wziew symbicort może przeprowadzić post czy trzeba odstawić wziewy

    • Monica Bialucci
      6 czerwca 2018 / 12:23

      Jeżeli masz np. astmę, to można przeprowadzać jak najbardziej post, ale leków przepisanych przez lekarza nie należy samodzielnie odstawiać bez uprzedniej konsultacji. Może być tak, że po poście tak czy inaczej Twój organizm nie będzie już ich potrzebował, lub wystarczy mniejsza dawka. Powodzenia 🙂

  6. Julianna Domarecka
    21 czerwca 2018 / 09:11

    Z wielką przyjemnościa przeczytalam informacje o diecie bardzo duże wsparcie dla osob, ktore są na początku drogi w walce o swoje zdrowie . Bardzo dziekuje

    • Monica Bialucci
      13 lipca 2018 / 21:51

      Cieszę się, że mogę pomóc <3

  7. Kinga
    29 lipca 2018 / 21:19

    siemka,

    jestem na poscie i rowniez mieszkam w Londynie!
    niestety nie jest latwo znalesc tu np. kalarepy, ktora bardzo lubie.

    znasz jakis catering w Londynie, ktory zna sie na zasadach postu? Sama gotuje czesto ale taka pomoc na 1-2 dni w tygodniu bylaby super.

    pozdrawiam,
    Kinga

    • Monica Bialucci
      29 lipca 2018 / 21:42

      Hej! Pozdrawiam po sąsiedzku!
      Ja kalarepę ukochaną kupowałam w polskich sklepach, jak już trafiłam, to kupowałam 5-6 sztuk na zapas 😀 Tak samo miałam sprawdzony sklep z zakwasem z buraków, kapustą kiszoną i ogórkami, uff…
      Swój post przeprowadzałam samodzielnie i obawiam się, że cateringu tutaj nie znajdziemy 🙁

      Powodzenia!

  8. Roksi
    11 sierpnia 2018 / 20:47

    Witaj, mam pytanie. A co gdybym przeprowadziła post jedząc tylko to co dozwolone ALE nie liczyła kalorii? I czy mając hashimoto i insulinoopornosc mogę taki post zrobić? Bardzo lecą mi włosy od tarczycy i boję się że przy poście zaczną jeszcze bardziej i póki co to mnie jeszcze powstrzymuje przed rozpoczęciem, pozdrawiam i super tekst napisany!

    • Monica Bialucci
      12 sierpnia 2018 / 19:09

      Na poście z reguły nie ma konieczności liczenia w ogóle kalorii, bo jedząc tylko dozwolone rzeczy ciężko w ogóle przekroczyć maksymalne 800 kcal. Natomiast polecam raz na jakiś czas wyrywkowo sobie policzyć, bo może się okazać w drugą stronę – że nie dobijamy do minimalnych 400 kcal.
      Odnośnie włosów lepiej się zastanowić, bo wielu osobom po poście włosy wypadają. Ja też przeprowadziłam go zgodnie z zasadami i ok miesiąc-półtora i zaczęły znacznie bardziej wypadać. Na szczęście mam z natury gęste, więc nie ma draki, ale warto sie zastanowić dwa razy. Wiele osób mówi, że po jakimś czasie odrastają zdrowsze i mocniejsze, a wypadły te słabsze, ale o tym się jeszcze nie zdążyłam przekonać 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *