Monkeyland Punta Cana – małpi raj w Dominikanie

Monkeyland Punta Cana – małpi raj w Dominikanie

Jeżeli chodzi o mnie, to zwierzęta od zawsze mnie ekscytują i cieszę się, jeżeli mogę z nimi poobcować, poobserwować ich naturę i zachowanie. Jak tylko dowiedziałam się o istnieniu tego małpiego raju, wiedziałam od razu, że moja obecność tam jest obowiązkowa.

 

 

 

 

Monkeyland

…i na szczęście udało nam się tam dotrzeć, chociaż o mały włos ominęłaby nas ta wycieczka. Jestem Panią Deadline i wiele rzeczy robię na ostatnią chwilę (pracuję nad tym!), więc i za zamówienie tej wycieczki też oczywiście nie zabraliśmy się od razu – no bo po co, jest jeszcze czas, prawda? Dlatego też, jak już finalnie wybraliśmy się do przedstawicieli wycieczkowych w naszym hotelu, okazało się, że są wykupione wszystkie dni do końca naszego pobytu – mimo, że wycieczki odbywały się codziennie. 

Finalnie okazało się, że znalazło się dla nas miejsce w czwartek – w dzień naszego powrotu do Londynu. Kupiliśmy bilety mimo, że nie znaliśmy jeszcze godziny wyjazdu z hotelu na lotnisko. A co tam, raz się żyje. I jak się można domyślać… powrót z wycieczki zaplanowano na 12:40, podczas, gdy o 12:20 powinniśmy odjeżdżać busikiem w stronę lotniska. Z wycieczki nie zrezygnowaliśmy – nie było o tym nawet mowy. Kosztowało nas to dodatkowe kilkadziesiąt dolarów, które musieliśmy zapłacić za zorganizowany indywidualnie wyjazd na lotnisko. Za gapiostwo się płaci…

 


Pamiętajcie, by zaobserwować mnie na instagramie – tam w pierwszej kolejności dzielę się zawsze nowymi miejscami, pięknymi migawkami z Londynu i nie tylko.


Moje ulubione zdjęcie – jedna sytuacja z dwóch perspektyw – w dwóch obiektywach!

Koszt wstępu do MonkeyLandu to 75 USD za osobę dorosłą. Możesz odrobinę zaoszczędzić i zapłacić tylko 67,50, jeśli bilety zabukujesz online z przynajmniej 10-dniowym wyprzedzeniem {tutaj}
Bilet dla dzieci to 50 USD, lub 45 kupiony z wyprzedzeniem, jak wyżej. 

Cena ta obejmuje transport w obie strony spod samego hotelowego lobby, wejście do Monkeylandu wraz z przewodnikiem.
Oprócz tego czekała na Nas mała wycieczka po okolicy, by zobaczyć jak żyją lokalsi i jak robią organiczne produkty – kakao, kawę czy kokos. Dowiedzieliśmy się jak przygotowywane jest kakao, próbowaliśmy surowych ziaren kakaowca, gotowej masy kakaowej, z której robią czekoladę, jak prażą ziarna kawy lub robią mleko czy olej kokosowy. Nie obyło się bez degustacji słynnej w Dominikanie Mamajuany z bimberkiem. 

Mieliśmy okazję spróbować też coś przepysznego – miąższ z kokosa z cynamonem i odrobiną miodu. Bueno! Było tak pyszne, że żałuję, że nie można było zakupić pełnego słoiczka, tak jak w przypadku pozostałych produktów. Tak czy inaczej na pewno będę próbowała odtworzyć to w domu. Będzie idealne do owsianek!

Dla podkręcenia klimatu wycieczki – do Monkeylandu jedzie się tzw. Safari Truck.

Małpki, które tam spotkacie to Squirrel Monkeys, w języku polskim znana jako Sajmiri wiewiórcza. W Monkeyland są dwa tereny, na których żyją małpki – na jednym jest 16 małp, na drugim 19. To jedyne miejsce w Dominikanie, gdzie można je spotkać. Naturalnie żyją w Ameryce Południowej. 

Małpki są oswojone i ufne, jak tylko pracownik rozdaje miski z owocami, te momentalnie zbiegają z drzew i wskakują na ramiona i wsuwają bez skrępowania. Miałam tego dnia kapelusz i okazał się dla nich świetnym miejscem na relaks – sami zobaczcie na zdjęciach, że miałam tego dnia… sporo na głowie, haha!

Kilka ciekawostek, których dowiedzieliśmy się od naszego przewodnika:

  • małpki żyją w tym rezerwacie ok. 20 lat, natomiast na wolności, gdzie są narażone na wiele niebezpieczeństw – niestety ok. 10;
  • oprócz owoców i nasionek, w naturalnym środowisku wsuwają robaki, ptasie jaja, pająki i drzewne żaby;
  • małpki są bardzo wrażliwe na choroby – pod żadnym pozorem nie można jechać do Monkeylandu np. z grypą lub innym wirusem, ponieważ mogą się one bardzo łatwo zarazić, a od jednej małpki zaraża się momentalnie całe stado.

Mam nadzieję, że śledzicie mnie już na instagramie? Jeśli nie, to koniecznie klikajcie i nadrabiajcie, dowiecie się o wszystkim jeszcze zanim pojawi się post na blogu!


Wycieczkę można rozszerzyć o pakiet “Zip Lines Adventures”, który zawiera zjazdy na tyrolkach na 18 platformach – niezła frajda, jednak my mogliśmy czasowo pozwolić sobie już tylko na małpki. Cena za pakiet Monkeyland + Zip Lines to 119 USD za osobę.

Już niedługo pojawią się kolejne wpisy z Dominikany! Chodźcie też na mój fanpage – klik

Buziaki,
Monika

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *