Post Dr Ewy Dąbrowskiej – czy jest efekt jojo?

Post Dr Ewy Dąbrowskiej – czy jest efekt jojo?

Regularnie spotykam się z zapytaniami o post i jednym z częstych pytań, wśród osób, które wahają się jeszcze, czy postu się podjąć jest to, czy po Poście Dąbrowskiej następuje efekt jojo? Dziś przygotowałam dla Was krótką odpowiedź na te nurtujące pytanie.

Tylko od razu zaznaczę – nie każdego moja odpowiedź usatysfakcjonuje, ale gwarantuję Wam – jest najprawdziwsza i najszczersza na świecie.

 


Jeśli chcecie poznać podstawowe zasady postu, dozwolone produkty i wszelkie
informacje niezbędne na start, to przeczytajcie ten wpis.
Natomiast jeżeli chodzi o nowe wyjście z Postu Dąbrowskiej zgodnie z protokołem i trzema fazami,
w jasny i zrozumiały sposób opisałam tutaj.


 

To, czy kilogramy wrócą, zależy tylko i wyłącznie od Was.

 

Pamiętajcie, że post nie jest dietą odchudzającą, tylko formą oczyszczenia organizmu z nagromadzonych przez lata toksyn, pomaga w pozbyciu się schorzeń i niektórych chorób. Oczywiście wiem, że otyłość jest traktowana jako choroba, ale post często chcą przeprowadzać osoby, którym zależy na zgubieniu kilku fałdek przed wakacjami lub brzuszek po jedzeniu fastfoodów i kusi ich wizja utraty kilogramów w ekspresowym tempie.

Post jednak powinien być wstępem i rozgrzewką przed zmianą trybu życia. Tak już na stałe i na zawsze. Jasne, nie oznacza to, że już nigdy nie zjesz pizzy lub czekolady, bo czasem można odrobinę zgrzeszyć, ale chodzi o to, by nie wrócić do starych nawyków. By wyrobić sobie nawyk jedzenia duuużej ilości warzyw, wybierania produktów dobrej jakości i dbania o to, co pakujemy do żołądka.

Tak więc efekt jojo może być, lub może go nie być. I to naprawdę zależy tylko od Ciebie.

 


Jak mi poszło? Poczytaj o moich efektach po przeprowadzeniu pełnego, 42 dniowego postu tutaj {klik}.


Jeśli po zakończonym poście / wychodzeniu z postu rzucisz się na zakazane jedzenie i wrócisz do starych nawyków, będziesz podjadać niezdrowe przekąski, omijać warzywa szerokim łukiem i wsuwać kebaba, pizzę, albo chociażby gotując w domu przesadzisz z ciężkim jedzeniem, to oczywiście, że kilogramy wrócą. Dlaczego miałoby być inaczej? 

Aby utracone kilogramy nie wróciły, istotne jest, by sumiennie przeprowadzić proces wyjścia z postu. Pozwoli to na bezpieczne, ponowne wdrożenie pozostałych warzyw, nasion, nabiału, mięs itp. Pamiętajcie, że proces wyjścia opisałam dokładnie tutaj. Przy wychodzeniu pomocna z pewnością może być niedawno wydana książka z przepisami odpowiednimi dla każdej fazy.


Koniecznie polub mój fanpage na facebooku {klik}, ponieważ właśnie trwa fajny konkurs z książką dotyczącą Postu Dąbrowskiej do wygrania! Termin zgłoszeń kończy się 06.09.2018


Jeśli nie chcesz, aby stracone kilogramy wróciły, to:

– odżywiaj się zdrowo, post był świetną bazą do wyrobienia sobie dobrych nawyków żywieniowych;
– spożywaj ilość kalorii odpowiednią dla Twojego zapotrzebowania (jak obliczyć swoje zapotrzebowanie dla utrzymania wagi lub dalszej redukcji pisałam tutaj);
– poruszaj się, przynajmniej czasem, bo kości zastygną :);
– wybieraj produkty dobrej jakości;
– szanuj swoje ciałko, nie pakuj w nie żadnego syfu;
– czytaj składy, czyli jak wyżej – im skład krótszy i prostszy, tym lepiej;
– niech warzywa wciąż stanowią podstawę twojej diety i zajmują połowę talerza.


Pamiętajcie, by dodać mnie na instagramie – będzie mi przemiło, jeśli zostaniesz tam ze mną!


Wiem, że niektórym moja odpowiedź nie przypasuje, bo dużo osób chciałoby “pomęczyć się” kilka tygodni na samych warzywach, czekają do samego końca postu, żeby zjeść to czy tamto, a zamiast końca powinien to być początek nowego i zdrowszego życia. Wiem, brzmi jak banał, ale to po prostu prawda. Co zrobisz, jak nic nie zrobisz. Po rzuceniu się na jedzenie kilogramy wracają jak bumerang, a organizm wariuje. Oszczędź sobie tego, poważnie.

Ludzie po poście pytani o efekt jojo dzielą się na dwie grupy.

Pierwsza grupa:
post jest super, po wyjściu dalej jem zdrowo i…:

a) nie wróciły kilogramy;
b) wrócił co najwyżej 1 albo 2 i waga się unormowała;
c) po poście schudłam jeszcze x kg!

Druga grupa:
– Bez sensu, schudłam 17 kg, a wróciło 10 / 15 / 20 kg.
– A jak odżywiałeś/aś się po poście?
– Nooo… wróciłam do niezdrowego jedzenia.

A niektórzy sami wprost piszą “schudłam 15 kilo na poście, niestety po 3 miesiącach wróciło już 10, ale przyznaje, że przestałam się pilnować i jem byle co znów…”

A oto żywe przykłady potwierdzające moją tezę.

 



 

Wypowiedzi zostały użyte za zgodą ich autorów.


Jeżeli po poście wciąż chcecie odżywiać się zdrowo i nie odmawiać sobie przyjemności, to koniecznie
zajrzyjcie do tej kategorii {klik}, gdzie dzielę się przepisami na różne pyszności – w zdrowej wersji!


Mam nadzieję, że chociaż minimalnie rozwiałam wasze wątpliwości, choć na pewno nie każdy będzie moją odpowiedzią usatysfakcjonowany. Nie skłamię niestety i nie napiszę “Śmiało rób post, po poście się najesz, stracone kilogramy nigdy nie wrócą”, bo to bzdura. Wybór należy do was!

 

Buziaki, Monika

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *