DURDLE DOOR – odrobina egzotyki niedaleko Londynu

DURDLE DOOR – odrobina egzotyki niedaleko Londynu

Durdle Door to jeden z popularniejszych kierunków, gdy dopisuje pogoda – i ja się temu absolutnie nie dziwię – sami zobaczcie!

 

 

Charakterystyczny łuk skalny, który widzicie na zdjęciach z pewnością nie wygląda typowo brytyjsko, prawda? Mi zawsze przypominał Azure Window na Malcie, który niestety już nie istnieje – około półtora roku temu po sztormie runął do wody.

Durdle Door położony jest na Wybrzeżu Jurajskim, na południu Anglii, przy kanale La Manche.

Jeśli macie taką możliwość, to warto wybrać się tam w środku tygodnia, tak jak my. Akurat mieliśmy urlop po naszym ślubie i postanowiliśmy zrobić sobie małą wycieczkę. Miejsce to jest na tyle popularne, że w letnie weekendy, a już tym bardziej w Bank Holiday’e jest tam całkiem tłoczno. I to na tyle, że na plaży będzie kocyk przy kocyku. Z klifu na dół schodzi się schodkami, na których w te bardziej oblegane dni, może być kolejka. Dosłownie ludzie czekają na swoją kolej, by po prostu zejść ze schodów. 

Jak dojechać? 

Z Londynu podróż autem do Durdle Door trwa 2,5 do 3,5 godziny – oczywiście w zależności od sytuacji na drodze, pory, dnia tygodnia.  Dla tych niezmotoryzowanych alternatywą jest podróż pociągiem, na przykład ze stacji Waterloo, a następnie 20 minut autobusem, jednak może ona zająć łącznie około 4 godzin, więc polecam sprawdzić ofertę wynajmu auta – wyjdzie szybciej i często też taniej, jeśli rozłożycie koszt na przykład na 4 osoby.

prezent!

 

Mam dla Was coś fajnego! Dopiero chwilę przed publikacją tego wpisu zorientowałam się, że mogę wam polecić fajne rozwiązanie. Otóż chcąc wybrać się do Durdle Door szukaliśmy różnych opcji na wynajem auta i znaleźliśmy aplikację Hiya Car. Polega ona na tym, że prywatni ludzie udostępniają swoje auta i wychodzi to bardzo korzystnie cenowo! Auta są przeróżnej klasy i wystarczy zerknąć na mapce – na pewno któryś z twoich sąsiadów użyczy ci swoją furkę i zarobi na tym kilka funtów, gdy nie będzie jej sam używać. I dokładnie z tej opcji skorzystaliśmy. Za całodzienny wynajem zapłaciliśmy około 45 funtów. Podczas wypożyczenia jesteście objęci oczywiście ubezpieczeniem w przypadku uszkodzenia.

Znalazłam w aplikacji opcję polecenia. Jeśli zarejestrujecie się z tego linku, dostaniemy oboje po 20 funtów zniżki na wynajem. Ekstra, prawda? Nic, tylko planować wycieczki w kolejne angielskie zakątki!

Jest tam naprawdę pięknie! Woda jest przejrzysta i czysta – choć trochę chłodna, co w sumie nie przeszkadzało nikomu w zażywaniu kąpieli. Istnieje też spora szansa, że tak jak my, spotkacie śmiałków wspinających się na łuk i skaczących z niego do wody – szczerze podziwiam, bo sama chyba nie miałabym tyle odwagi! Już pomijam to, że nie umiem pływać (ciekawa historia z tym się wiąże), ale tak czy inaczej raczej bym się nie odważyła. Chociaż – kto wie…? : )


Pamiętajcie, by zaobserwować mnie na instagramie – tam w pierwszej kolejności dzielę się zawsze nowymi miejscami, pięknymi migawkami z Londynu i nie tylko.


 

Plaża, jak widzicie, jest kamienista, więc polecam zabrać chociaż jakieś klapki, bo inaczej masaż stóp gwarantowany. : )

Chodźcie też na mój fanpage – klik

Buziaki,
Monika

Komentarzy: 2

  1. jam.roselyn
    5 września 2018 / 17:28

    Piekne zdjecia! Mam pytanko: skad taka piekna sukienka?:)

    • Monica Bialucci
      5 września 2018 / 19:10

      Dziękuję! Sukienka jest z Mango, kupiona tego lata 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *