PL/ENG – FRENCHIE CAFE LONDON

PL/ENG – FRENCHIE CAFE LONDON

English version below.
Jeśli mnie znacie, lub czytacie, to wiecie, że jestem przeogromną psiarą!

Nie zliczę sytuacji, kiedy miałam kiepski dzień i złe samopoczucie znikało jak na pstryknięcie palcem, gdy pogłaskałam jakiegoś psa, serio! Niestety na daną chwilę nie możemy mieć swojego pupila, ale wyczekuję tego dnia, kiedy moje małe marzenie się spełni i czworonożny przyjaciel dołączy do naszej rodzinki. Nie mogę się doczekać!

 


Pamiętajcie, by zaobserwować mnie na instagramie – tam w pierwszej kolejności dzielę się zawsze nowymi miejscami, pięknymi migawkami z Londynu i nie tylko.


Dlatego też, mój kochany mąż, jak tylko wynalazł informację, że w Londynie pojawi się Frenchie Pop Up Cafe, wiedzieliśmy, że musimy tam iść!

Pop Upy mają to do siebie, że nie operują na codzień. Restauracje, kawiarnie lub inne tego typu lokale są czasowo przekształcane z okazji jakiegoś eventu, tak jak dla przykładu właśnie Frenchie Cafe, które jest organizowane w Happenstance Cafe mieszczącej się niedaleko Katedry Św. Pawła.

Na wizytę w Frenchie Cafe mogli się udać właściciele ze swoimi pupilami, jak i miłośnicy rasy i psiarze – tak jak my. Każda okazja spędzenia trochę czasu wśród czworonogów jest dla mnie fantastyczną opcją, więc nie wahaliśmy się ani chwili. Nawet biorąc pod uwagę fakt, że wstęp kosztował nas 15 funtów za osobę (właściciele z pupilami mogli zakupić wejściówkę za 10 funtów).

Ze względu na specyfikę wydarzenia, miejsca były znacznie ograniczone. Zapisy zostały uruchomione w pierwszej połowie sierpnia i dosłownie w chwilę wszystkie miejsca zostały zajęte.

Czas, jaki można było tam spędzić, to 70 min. W tym czasie można napić się kawy, coś przekąsić i przede wszystkim – spędzić czas z psyjaciółmi! Na wejściu każdy otrzymał paczuszkę ze smakołykami, którymi można było przekupić buldogi – za głaskanie, tulanie i sztuczki.

Nie zabrakło też przekąsek dla czworonogów – był pupcorn, puppacino (bita śmietana), a do tego można było zakupić piękne wyroby dla psów – ciasteczka i smakołyki, a nawet pawsecco – bezalkoholowe winko. Super opcja!

Musicie mi wybaczyć tym razem jakość zdjęć, ale fotografowanie 20-30 wesołych, podekscytowanych psiaków, które nieustannie gdzieś biegały i nie zatrzymywały się ani na sekundę – było niezłym wyzwaniem. Zamiast zdjęć udało nam się nagrać kilka ujęć i uwiecznić parę pyszczków na filmie.

Jeśli jesteście zainteresowani tego typu psimi wydarzeniami w przyszłości, śledźcie stronę Pug Cafe – organizują takie pop-upy z buldożkami francuskimi, mopsami i jamnikami na terenie całej Wielkiej Brytanii. 

 

ENGLISH

If you know me, you’ll probably already know that I’m the biggest dog person.

I can’t count situations where my bad mood disappeared immediately after petting randomly passed a dog on the street. Unluckily, we can’t have our own pup right know, but I truly can’t wait for the day when our little family will include a four-legged furry member.


Be sure to follow me on my instagram – I’m always sharing new places and gorgeous spots in London


Because of my love for dogs, when my hubby found an advert for this event, we knew we need to come here. We booked our tickets and waited for the day to come.

Frenchie Cafe was in London only for one day, as it was a pop-up cafe. The thing with pop-ups is that they don’t operate on a daily basis. Restaurants, cafes or other locals are temporarily rearranged for some kind of event. For example, like this Frenchie Cafe, which took place at Happenstance Cafe and was organized by Pug Cafe. Tickets were for 15 GBP per person for Frenchie lovers, and 10 GBP for owners. Slots were 70 minutes long. 

Everyone got a small bag of treats to convince those little fellas for cuddles and tricks. 

Owners and visitors could drink some coffee or order something from the Happenstance menu, but there were also a lot of treats for pups – pupcorn, pupaccino, pawsecco and many more treats made for dogs.

I am aware that the photos in this post are not really perfect, but there were a lot of movements and most of them were blurry. Imagine situations, where you have about 30 happy frienchies running everywhere. So we gave up photos, but… we managed to record a few funny moments.

If you are interested in dog-themed events like this in the future, be sure to check Pug Cafe’s page. They organizing Frenchie, Pug and Dachshund Pop Ups around United Kingdom.

xo, Monika

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *