Ślubny First Look – moje pierwsze spotkanie z narzeczonym tuż przed ślubem

Ślubny First Look – moje pierwsze spotkanie z narzeczonym tuż przed ślubem

Jak tylko usłyszałam o First Look’u, to wiedziałam, że musi być elementem naszego ślubu. Tym bardziej, że miałam na niego specjalny plan…

To niezwykły, intymny i pełen emocji moment, gdy para narzeczonych spotyka się pierwszy raz tuż przed ceremonią. To dosłownie chwila, gdy widzicie się po raz pierwszy, w ustronnym miejscu, już uszykowani i ubrani w ślubne stroje. Zazwyczaj w takiej chwili parze towarzyszy tylko fotograf i filmowiec. Dokumentowana jest reakcja na właśnie te ważne, pierwsze spojrzenie. Gdy jeszcze zanim pojawią się goście możecie szepnąć sobie ostatnie miłe słówko jako narzeczeni, nim pojedziecie do urzędu lub kościoła.

Zazwyczaj fotograf wybiera jakieś ustronne, urocze miejsce, które będzie stanowiło ładne tło dla uwiecznienia tej chwili – przynajmniej my wybór miejsca pozostawiliśmy specjaliście. Na ten moment możecie przygotować jakiś krótki miłosny list, który sobie przekażecie, jakąś miłą niespodziankę, albo po prostu powiedzieć sobie na ucho w ostatniej chwili, gdy jesteście sam na sam, zanim staniecie się mężem i żoną…


Mój profil na instagramie znajdziecie  klikając tutaj.
Będę przeszczęśliwa, jeżeli ze mną tam zostaniecie.


W naszym przypadku Pan Młody stał tyłem i czekał, aż się zjawię. Gdy szłam po tej kamiennej dróżce byłam cała zestresowana, nie miałam pojęcia jak zareaguje, bo on nie miał pojęcia… jak wygląda moja sukienka.

To była jedyna niewiadoma dla niego przez cały okres ślubnych przygotowań. Jestem pod wrażeniem, że udało mi się utrzymać buzię na kłódkę, choć przysięgam – nie było łatwo. Nie znał kroju, fasonu, stylu, koloru. Kompletnie nic. Koleżanki były zdumione, że jak to, że nic, a nic nie powiedziałam? Absolutnie nic. I czułam ogromną ekscytację na myśl o tej chwili. I mały stres – jak zareaguje?


Perypetie związane z szukaniem sukni ślubnej na ostatnią chwilę opisałam tutaj (klik!).


Zawsze pół żartem, pół serio mówiłam, że mam nadzieję, że się wzruszy, ale jego reakcja, niewymuszona i najszczersza przerosła moje najśmielsze oczekiwania. Mnóstwo emocji i myśli na sekundę, łez… Aaa zresztą. Mogłabym pisać, ale zdjęcia opowiedzą tę historię za mnie lepiej…


Jeśli macie ochotę obejrzeć nasz ślubny teledysk, to podzieliłam się nim z wami w tym wpisie.


Autorem cudownych zdjęć użytych w dzisiejszym wpisie jest LM Foto.

 

Buziaki,
Monika

1 komentarz

  1. 24 czerwca 2019 / 08:07

    Wzruszyłam się do łez! Piękne zdjęcia przepełnione emocjami!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *