The Skinny Kitchen

The Skinny Kitchen

Kiedy znalazłam tę knajpę wiedziałam, że muszę ją odwiedzić. Zdrowe jedzenie, które można jeść już oczami. Do tego świetne wnętrze. Długo nie zwlekałam i już jakiś czas temu odwiedziliśmy te miejsce. Standardowo, przybywam z raportem i zdjęciami. Jest pysznie, jest modnie, jest zdrowo i totalnie na wypasie!

The Skinny Kitchen – Ealing

Pamiętajcie, by zaobserwować mnie na instagramie – tam w pierwszej kolejności dzielę się zawsze
nowymi miejscami, pięknymi migawkami z Londynu i nie tylko.


Menu jest całkiem różnorodne i każdy z pewnością znajdzie w nim coś dla siebie. Dodatkowo dania są oznaczone ikonami i podzielone standardowo na wegetariańskie, wegańskie, zawierające orzechy, bezglutenowe oraz, co jest super opcją, jeśli ktoś dba o sylwetkę – na niskokaloryczne oraz wysokobiałkowe!

Posiłki są przygotowywane z wysokiej jakości produktów, bez żadnych dodatków i ulepszaczy. Są zdrowe i przy każdym daniu znajdziecie wartości kaloryczne i makro! Dla mnie bomba!

My wybraliśmy jajka po benedyktyńsku i sweet potato hash. Oboje byliśmy zadowoleni z wyboru i z pewnością wybiorę się tam znowu, by spróbować inne pozycje z karty.  

Wnętrze też przypadło mi do gustu, no i nie skrywając – jest fotogeniczne! Welurowe krzesła, marmurowe stoliki, neonowe napisy. Zadbano o każdy detal zarówno od strony wizualnej miejsca, dań, wyglądu menu i jego zróżnicowania. Jestem zdecydowanie na tak!

Ceny

Cena za posiłek waha się mniej więcej pomiędzy 8 a 14 funtów, co jest, moim zdaniem całkiem znośną ceną – typowo “londyńską”.


Klikając tutaj znajdziesz więcej wpisów na temat pięknych,
instagramowych kawiarni w Londynie! 


Gdzie?

Lokale The Skinny Kitchen znajdziecie w Londynie na Ealingu i Islington. Poza tym w Canterbury i na Ibizie!
My odwiedziliśmy lokal na Ealingu, który mieści się przy Dickens Yard, Longfield Avenue.
Nie ma opcji rezerwacji stolika, można bez problemu wejść “z ulicy”.


O, jak już tu jesteśmy, to koniecznie polub mój fanpage – klik


Że też takich cudeniek nie było na Ealingu, gdy pracowaliśmy w tej okolicy…

 

Buziaki,
Monika

Komentarzy: 2

  1. 12 lipca 2019 / 12:58

    Piękne zdjęcia, piękne miejsce. W Polsce już coraz więcej nowych lokali zwraca uwagę na szczegóły 🙂 i mają się czym inspirować

    • Monica Bialucci
      Autor
      14 lipca 2019 / 21:25

      To prawda, w końcu zaczynają nadganiać 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *